Gdzie jeździć na longboardzie w Warszawie?

Na przestrzeni lat Warszawa bardzo się zmieniła, zaczęło powstawać coraz więcej ścieżek rowerowych, a także nawierzchnia w parkach i alejach uległa znacznej poprawie. Dziurawy asfalt powoli znika z naszego otoczenia, a co za tym idzie warunki do jazdy na longboardzie czy deskorolce znacznie się poprawiły. W poniższym artykule znajdziecie kilka ciekawych miejscówek na longboard w Warszawie, gdzie warto się wybrać na longboardowe szaleństwa - zarówno te flatlandowe, na płaskiej drodze jak i zjazdowe.

1. Stadion Narodowy

Jeden z bardziej popularnych spotów longboardowych w ostatnich latach. Dzięki temu, że powstał stadion zbudowany na potrzeby EURO 2012 mamy w jego otoczeniu do dyspozycji super asfalcik. Dla amatorów, osób zaczynających się uczyć jeździć na longboardzie polecamy koronę dookoła stadionu, która jest płaska lub okolice błoni parkingu narodowego. Oprócz nauki jazdy możemy tu szlifować triczki dancingowe, cross stepy czy tiger clawy. Dla amatorów downhillu też coś się znajdzie. Drogi prowadzące od bram do korony stadionu są nachylone. Nie poćwiczymy tu wejść w zakręty ponieważ jedziemy tu tylko na wprost ale można się rozpędzić na tyle, że da radę ćwiczyć slajdy.

2. Pola mokotowskie

Idealna miejscówka na rekreacyjną jazdę po parku. Do użytku mamy szerokie ścieżki z dobrym asfaltem. Jeśli interesuje Cię tylko cruising to powinieneś odwiedzić ten spot. Warto też udać się w okolice jeziorka gdzie można zrobić przerwę i miło spędzić czas. Czasami jest tutaj trochę tłoczno, gdy pojawią się spacerowicze co w sumie jest nawet fajnie bo można fajnie pocarvingować między ludźmi.

3. Park Szczęśliwicki

Tak jak na Polach Mokotowskich można tutaj przyjemnie pocruzować w pięknych okolicznościach przyrody. Dobry asfalt wystarczająco szerokie ścieżki. W niektórych miejscach droga jest delikatnie nachylona, nie osiągniemy jakiś turbo dużych prędkości ale wiatr we włosach można poczuć. W sam raz na stawianie pierwszych kroków na longboardzie czy szlifowanie swoich umiejętności longboardowych tanecznych czy freestyle’owych.

4. Agrykola

Tutaj kończą się żarty a zaczyna prawdziwa zabawa. Stroma droga prowadząca pod samo wejście do Łazienek Królewskich. Jakiś czas temu trasa została wyremontowana i mamy możliwość śmigana po gładziutkim jak pupcia niemowlęcia asfalcie. Teraz zostając w stolicy możemy choć w małym stopniu zasmakować downhillu, a także ćwiczyć niekończące się stand upy ponieważ da się tu osiągnąć dosyć wysokie jak na warszawskie warunki prędkości (dochodzące do kilkudziesięciu km/h). Trasa zdecydowanie skierowana do bardziej zaawansowanych riderów.

 

5. Plac Piłsudskiego

Duża otwarta przestrzeń z płaską nawierzchnią. Idealna miejscówka dla osób, które lubią potańczyć na desce. Można tu jeździć we wszystkie strony bez strachu, że dojedziemy do krawędzi drogi :)

 

5. Pumptrack Plac Zabaw oraz Wawer

W końcu zaczynają powstawać w Warszawie także pumptracki. Są to specjalnie przygotowane tory z muldami i zakrętami. Można by powiedzieć, że po prostu się na nich jeździ ale tak naprawdę wyrabiamy tutaj kondycję i wzmacniamy swoje poczucie równowagi. Warto spróbować swoich sił ponieważ zabawa jest przednia :) Jeździ się po pętli i w zasadzie “pompując” nie musimy się odpychać. W okolicy znajdują się dwa takie tory, jeden koło Placu Zabaw nad Wisłą, drugi w Wawrze przy Hotelu Hilton.

6. Żoliborz

Ulica Krasińskiego na rogu z Czarnieckiego - przyjemny zjazd po wyremontowanej nawierzchni. W sam raz na lajtową przejażdżkę bez konieczności odpychania się :) Na końcu dojeżdżamy do Placu Słonecznego gdzie mamy trochę flatu np. do pokatowania triczków. Niedaleko na skrzyżowaniu Karpińskiego z ul. Krasińskiego znajduje się smaczna pizza. Kto nie jest głodny zjeżdża w dół po kolejnej gładziutkiej nawierzchni aż do Kępy Potockiej gdzie dookoła sadzawki można sobie pocruzować w przyjemnym otoczeniu natury. Z pl. Inwalidów możemy udać się tajemnym przejazdem - ulicą Brodzińskiego na której mamy lekki pochył i kostkę. Jest ona jednak całkiem przyjemna i koła longboardowe spokojnie sobie z nią dadzą radę :)

W Parku Herberta znajduje się sławny Paprykaż. Jakiś czas temu dostał nową nawierzchnią więc można sobie bezpiecznie poszaleć.

Kolejna miejscówka to skrzyżowanie ul. Kolektorskiej i Zabłocińskiej i kolejna przyjemna lekko nachylona traska na której możemy stawiać pierwsze kroki. I na koniec ul. Dembińskiego gdzie mamy wystarczające nachylenie trasy aby poćwiczyć slajdy.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel