Historia Miejskich Sportów

Miejskie Sporty - skatepark i klimat marki
Nasza zajawka

Historia Miejskich Sportów

Skąd wzięły się Miejskie Sporty i dlaczego od początku robimy to po swojemu.

Zaczęło się od zajawki.
Nie jednej – całego miksu.

Deskorolka, longboard, rolki, kendama, frisbee, footbag – wszystko, co nietypowe, miejskie i trochę inne niż klasyczny świat sportu. Rzeczy, które miały klimat i pozwalały wyrazić siebie.

Bez presji.

Bez porównań.

Bez napinki.

Dorastaliśmy na podwórkach i skateparkach. W szkole – między lekcjami – kopaliśmy zośkę, machaliśmy jojo albo próbowaliśmy nowych trików na desce.

Jednego dnia deskorolka.
Drugiego longboard.
Potem coś zupełnie innego.

Czasem cały dzień siedziało się w skateparku, próbując w kółko tego samego triku. Czasem po prostu siedzieliśmy z ekipą na murku, gadaliśmy o sprzęcie i planowaliśmy kolejny wypad do parku.

Nie chodziło o to, żeby być najlepszym.
Chodziło o to, żeby mieć zajawkę.

Równolegle wciągała nas kultura miejska. Graffiti na ścianach, hip-hop w słuchawkach, klubowe brzmienia nocą. Do tego streetwear, który był czymś więcej niż tylko ubraniem.

To wszystko tworzyło jeden świat.

Detal hulajnogi Miejskie Sporty

Z czasem zaczęliśmy zauważać coś, co trochę nas wkurzało.

W wielu tradycyjnych skateshopach panowały dość sztywne zasady. Jakby istniała jedna właściwa droga – klasyczna deskorolka. Jeśli jeździłeś na longboardzie, hulajnodze wyczynowej albo bawiłeś się kendamą, czasem wyglądało to tak, jakbyś nie do końca pasował do „prawdziwego” skate’owego klimatu.

Dlatego Miejskie Sporty powstały trochę z przekory.

Z przekory.

Z potrzeby zmiany.

Z czystej zajawki.

Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym każdy może robić swoje.

Niezależnie od tego, czy jeździ na deskorolce, hulajnodze wyczynowej, longboardzie czy rolkach.

Bez podziałów.

Bez oceniania.

Bez decydowania, kto jest „prawdziwy”, a kto nie.

Hulajnoga wyczynowa i klimat Miejskich Sportów

Po prostu miejsce dla ludzi, którzy czują klimat miejskich sportów.

Dla dzieciaków z parku, które dopiero zaczynają.

Dla ziomków z osiedla, którzy siedzą w tym od lat.

Dla dorosłych, którzy nigdy nie przestali się jarać.

Dla tych, którzy dopiero szukają swojej drogi – i dla tych, którzy już ją znaleźli.

Z tej idei powstały Miejskie Sporty.

Sklep, który wyrósł z kultury miejskiej i dalej jest jej częścią. Miejsce, w którym sprzęt spotyka się z doświadczeniem, a sprzedaż z prawdziwą pasją do tego, co robimy.

Bo w tym wszystkim zawsze chodziło o jedno.

O ludzi z zajawką.

Ekipa Miejskich Sportów

Miejskie Sporty

Skateshop nowej generacji

Zajawka bez napinki

pixel