Deska do jazdy na co dzień i na skatepark. Czy da się to pogodzić?

2024-06-05
Deska do jazdy na co dzień i na skatepark. Czy da się to pogodzić?

Jazda na deskorolce to nie tylko sport, ale również styl życia. Dla wielu osób stanowi nieodłączny element codzienności, pozwalając na szybkie przemieszczanie się oraz wyrażanie siebie przez sam styl jazdy i design dechy. Jednak czy w dobie wyspecjalizowanego sprzętu jest miejsce na uniwersalne deski, które sprawdzą się do jazdy na co dzień i na skatepark? W świecie motoryzacji taką rolę pełną sportowe hatchbacki. Dziś poszukamy tego typu deskorolek!

Deskorolka cruiser, czyli uniwersalna propozycja

Gdy ktoś pyta nas o uniwersalną deskorolkę, która nadaje się do jeżdżenia z punktu A do punktu B (dom-szkoła, czy dom-praca), a także do szaleństwa na skateparku, to od razu do głowy przychodzą nam deskorolki cruiser. Co je wyróżnia? Na pewno na pierwszy rzut oka wskazać można nietypowy kształt. Pewnie dla wielu osób głównym skojarzeniem będzie podobieństwo do popularnej „fiszki”. W czym więc tkwi różnica? Przede wszystkim w materiale wykonania. W przypadku cruisera blat jest drewniany. Czy cruisery różnią się rozmiarami? Oczywiście, cruisery mogą być dłuższe, czy szersze, więc na pewno dobierzesz taki model, który najlepiej będzie Ci „leżeć”.

Przejdźmy teraz do samej jazdy. Cruiser, podobnie zresztą jak deskorolki surfskate, świetnie nadaje się do jazdy na bowlu, ewentualnie pumptrucku, albo na sztucznej fali. Tutaj feeling jazdy jest naprawdę przyjemny, a decha daje sporo radochy z jazdy. Podobnie przy przemieszczaniu się na co dzień – zwłaszcza że deskorolki cruiser i surfskate są niewielkie i lekkie, więc można je wrzucić do plecaka, czy zabrać pod pachę. W warunkach miejskiej dżungli to naprawdę świetny środek transportu i sami nie raz śmignęliśmy (to chyba lepsza zabawa niż transport rowerowy!) Minusy? Oczywiście każdy typ deski ma swoje ograniczenia. W tym wypadku trzeba podkreślić, że cruiser i surfskate nie nadają się do grindów i wskakiwania na wyższe przeszkody.

Czy klasyczna deskorolka nadaje się do jazdy codziennej?

Klasyczna deskorolka to prawdziwy potwór na skateparku. Na takim sprzęcie, dzięki małym kółkom, niewielkiej wadze i symetrycznemu kształtowi, masz nieograniczony wachlarz trików. Wszelkiego rodzaju przeszkody, rury, boxy, rampy – wszystko to możesz pokonać, dokładając grindy, różne wariacje kickflipów i wiele, wiele więcej. Sam wybór deskorolek i ich rozmiarów jest naprawdę spory, więc niezależnie od wzrostu znajdziesz coś dla siebie. Czy jest jakieś „ale”?Oczywiście klasyczne deskorolki nie są najbardziej komfortowym typem dechy do jazdy na co dzień. Czy się da?

Oczywiście, że się da i wielu skaterów nie ma problemu z tym, żeby dojechać do szkoły, pracy, czy po prostu przemieścić się z punktu A do punktu B, czy po prostu na umówiony spot z ziomkami. Jednak nie da się ukryć, że dla wielu osób taka miejska jazda będzie średnio komfortowa. Naturalnym środowiskiem deskorolki jest skatepark – zwykły chodnik to swego rodzaju wyzwanie dla twardych kół. Zwłaszcza jeśli jest to chodnik gorszej jakości. No komfort takiej jazdy do dobrego longboardu z większymi kołami raczej nie ma podjazdu.

No dobra, to może fiszka sprawdzi się na co dzień?

Wiele osób do codziennej jazdy wybiera deskorolkę fiszkę. I spoko, pod warunkiem, że na co dzień nie jeździsz na skatepark… Fiszka jest po prostu za mała, żeby można było wykonać na niej choćby ollie, nie mówiąc o grindach. Do tego grip nie jest pokryty griptapem, więc o kontrolowaniu flipu fiszki też nie ma mowy. Czy to oznacza, że do niczego się nie nadaje? Tego nie powiedzieliśmy! Fiszka to kapitalny środek transportu. Wymieńmy kilka hipotetycznych sytuacji:

  1. Newralgiczny kawałek trasy musisz przejechać tramwajem, w którym jest zakaz przewozu rowerów i większych deskorolek (np. longboardów). Nie ma problemu, bo niewielkich rozmiarów fiszka mieści się w kieszeni! No dobra, może nie w kieszeni, ale wiesz, co mamy na myśli.
  2. Musisz biec do metra – nie ma problemu. Fiszkę chwytasz w dłoń (lub wrzucasz do plecaka), wbijasz do wagonu metra, wysiadasz, stajesz na fiszce i jedziesz dalej!
  3. Musisz wsiąść do taksówki. Niejeden kierowca będzie protestować, że „panie, ta deskorolka zabrudzi mi tapicerkę”. W przypadku fiszki nie ma problemu, bo w razie „W” schowasz ją pod bluzę.

Oczywiście trochę przesadzamy. Ale dla nas fiszka naprawdę nadrabia swoje wady właśnie poręcznością i praktycznością. To idealny wybór do podjazdów na krótkie dystanse.

No to może longboard na co dzień?

I to jest wybór! Do codziennej jazdy  longboard  nadaje się jak znalazł. Dlaczego? Przede wszystkim:

  • Stabilność – długa i szeroka deska longboardowa zapewnia większą stabilność w porównaniu do klasycznej deskorolki. Dzięki temu jest łatwiejsza w nauce dla początkujących.
  • Wygodne do jazdy na długich dystansach – longboardy są idealne do jazdy na długich dystansach dzięki swojej stabilności i większemu deckowi, co pozwala na dłuższe trasy bez zmęczenia. Większa koła również robią robotę, wybierając nawet spore nierówności w nawierzchni miejskiej!
  • Szybka jazda – dzięki dłuższemu deckowi i większym kołom, longboardy osiągają większe prędkości niż klasyczne deskorolki. Przy fajnej trasie, np. drodze rowerowej, możesz śmignąć naprawdę szybko.
  • Łatwość manewrowania – mimo większych rozmiarów, longboardy są zaskakująco łatwe w manewrowaniu, co pozwala na płynne skręty i zmianę kierunku jazdy.

Oczywiście coś za coś. Większe gabaryty longboardów sprawiają, że „żeglowanie” po mieście jest mega przyjemnie i naprawdę intuicyjne (oczywiście przy minimum wprawy). Jednak gabaryty sprawiają również, że tego typu deska nie sprawdzi się na skateparku. Nie licz na grindy, czy pokonywanie przeszkód. Do tego nada się deskorolka klasyczna.

Podsumowanie – jaka decha najlepsza na co dzień i na skatepark?

Okej, opisaliśmy nieco dłużej każdy rodzaj deski, który naszym zdaniem w większym lub mniejszym stopniu nadaje się do uniwersalnej, codziennej jazdy. Teraz pora na podsumowanie. Najlepiej będzie ująć to w ten sposób:


  1. Szukasz deski idealnej do przemieszczania się po mieście i okazyjnych wypadów na skatepark, ale bez szaleństw w stylu grindów i potężnych ollie?
    W takim razie wybierz deskorolkę cruiser lub surfskate.

  2. Marzysz o hardkorowym pokonywaniu kolejnych schodów, poręczy, bowli i ramp, przy tym bardzo okazyjnie jeżdżąc po mieście (np. przemieszczając się na umówiony spot)? Tutaj najlepsza będzie klasyczna deskorolka.

  3. Nie w głowie Ci skatepark, nie masz ambicji wykonania „900” w stylu Tony’ego Hawka, a zamiast tego chcesz śmigać po mieście, jednocześnie mając możliwość wrzucenia dechy do plecaka? Fiszka będzie jak znalazł!

  4. Skatepark jest poza zasięgiem Twojego zainteresowania i zamiast tego chcesz komfortowo „żeglować” na długiej, pięknie prowadzącej się desce? Longboard spełni Twoje oczekiwania!

To co, który rodzaj dechy wybierasz?

Polecane

Longboard GLOBE Pinner Classic Bamboo Black Dye 102 cm

Longboard GLOBE Pinner Classic Bamboo Black Dye 102 cm

773,10 zł brutto/1szt.Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 859,00 zł/1szt.Cena regularna 859,00 zł brutto/1szt.
pixel